fb rss

next page next page close

(Nie)oczywista codzienność

 

Jakiś czas temu pracowałam jako dziennikarka w portalu osób niepełnosprawnych pion.pl. Między innymi ta praca nauczyła mnie, że nic nie jest oczywiste. Ani poranne wstawanie. Ani robienie zakupów. Ani chodzenie do kina. Ani oglądanie (i słuchanie) w tym kinie filmów. Jeszcze mniej oczywiste jest (o ile „oczywistość” można stopniować) rozumienie i używanie abstrakcyjnych pojęć albo rozmowa w obcym języku czy prowadzenie bloga.

‘Zawieszenie oczywistości’ jest intrygującym i niepokojącym doświadczeniem; może być również doświadczeniem przełomowym (tak jak podróż albo miłość). Jest też, co ciekawe, bardzo związane z prowadzeniem badań społecznych. Badacz/ka, szczególnie jeśli bliskie jest jej interpretacyjne ujmowanie rzeczywistości, prędzej czy później dojdzie do etapu zawieszenie ‘ilussio’. (‘Ilussio’ to termin używany na przykład przez Pierre’a Bourdieu. Oznacza poczucie oczywistości i normalności świata. „Jest tak, jak jest” – mówimy czasem, co dość trafnie oddaje to, czym ‘ilussio’ jest.)

 

Obraz autorstwa Barbary Chęckiej

 

(więcej…)


next page next page close

Spojrzeć na świat oczami konsumenta

 

„Wspólna odpowiedzialność. Rola marketingu” to najnowsza publikacja Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Publikacja obszerna, inspirująca i .. Zastanawiająca. Przeczytałam ją z zainteresowaniem, myśląc o tym, jak bardzo praktyka polskiego i nie tylko polskiego marketingu różni się od pomysłów prezentowanych w tekstach składających się na tę książkę. Sprawdziłam – to teksty praktyków, ale i osób zaangażowanych w promowanie CSR-u. Przeglądając informacje na temat autorów i autorek artykułów, rzucałam okiem i na najnowsze wiadomości pojawiające się w mojej skrzynce pocztowej. Wśród nich znalazło się zaproszenie na szkolenie na temat badania nieświadomych motywów zachowań konsumenckich.

 

Jaki jest zatem konsument/konsumentka czy prosument/ka ery marketingu 3.0? Takie pytanie pojawiło się zapewne nie tylko w mojej głowie pod wpływem "odpowiedzialnych" lektur, ale i obserwacji współczesnych badań marketingowych. Coraz bardziej świadomy i odpowiedzialny, głosujący portfelem, mający wpływ na otaczającą go rzeczywistość? Czy może wręcz odwrotnie: niezdający sobie sprawy z motywów własnych decyzji i zachowań, działający pod wpływem nieświadomych impulsów (które próbują zgłębić psycholodzy) lub poddany presji kultury (co usiłują z kolei rozwikłać socjolodzy), wreszcie – manipulowany przez marketerów?

 

źródło: Tkliwi nihiliści opanowujący pozycję dystansu

 

(więcej…)


next page next page close

Od stóp do głów

 

Od dawna interesuje mnie ciało. Zarówno badawczo, jak i poza badawczo. Cieleśni jesteśmy przecież od stóp do głów i od narodzin do śmieci.

Jeśli chodzi o ciało z badawczego punktu widzenia, to staram się na zwracać na nie uwagę, czegokolwiek bym nie badała. Moje naukowe tematy zresztą ‘od zawsze’ były bardzo cielesne. Nie sposób nie mówić o ciele, przyglądając się ciąży, miłości i śmierci. (Choć po dłuższym zastanowieniu muszę przyznać, że jednak jest na to 'sposób' – wystarczy sięgnąć po dostępne na ten temat książki).

 

 

Jako nie-badaczka (jeśli bardzo się skoncentruję, potrafię oddzielić moje badawcze i nie-badawcze tożsamości ;)) od czasu do czasu chodzę na zajęcia pracy z ciałem. W trakcie takich warsztatów najbardziej podoba mi się moment głębokiej relaksacji :), ale oczywiście w pogłębianiu świadomości własnego ciała nie tylko o relaksację chodzi.

 

(więcej…)


next page next page close

Męskość, kobiecość i 8. marca

Dzień Kobiet to jedno z tych dziwnych świąt, z którymi nie wiem, co począć (tych świąt jest zresztą coraz więcej – powoli zaczynają pękać od nich kalendarze).

Jeszcze do niedawna myślałam, że każdy powód, także Dzień Kobiet, jest dobry do tego, żeby podejmować temat równego statusu kobiet i mężczyzn (m.in.) w Polsce.  Do niedawna, czyli do dzisiejszego poranka, kiedy to zobaczyłam krążące po Facebooku takie oto zdjęcie:

 

 

Jakiś czas temu tłumaczyłam znajomemu mężczyźnie, dlaczego nie chcę, żeby całował mnie w rękę (wcześniej sama musiałam się porządnie zastanowić nad tym, dlaczego tego nie lubię). Ale przecież i w tym zdjęciu, i w dyskryminacji kobiet nie o całowanie ręki chodzi (a przynajmniej nie tylko o to).

 

(więcej…)


next page next page close

Czekając na wnuki, obierając jabłka

 

W trakcie jednej z regularnych, 'internetowych prasówek' (prawie nie kupuję już papierowych gazet), natknęłam się na artykuł Joanny Solskiej „Nowe zawody – przepustka do oryginalnej kariery” (polityka.pl, 22.02.12), a w nim na opis pracy m.in. coolhuntera, który w ramach swoich obowiązków „Wyjaśnia w nich [w raportach] pracodawcy, co w infiltrowanym przez niego środowisku jest cool, i przewiduje, co ma szansę takim zostać w najbliższej przyszłości.” Przeczytałam też, że „Po trzydziestce coolhunter jest już do pracy za stary.”, co mnie zirytowało i zaniepokoiło jednocześnie (nie tylko dlatego, że mam lat 31).

 

Kampania na rzecz prawdziwego piękna, Dove

 

 

(więcej…)


next page next page close

100% uczestnictwa w kulturze

Piszę te słowa w pokoju z widokiem na gołe pole. Co jakiś podnoszę wzrok znad laptopa i patrzę w pustą przestrzeń. To znaczy, nie do końca pustą – widzę i drzewa, i kawałek nieba, i ziemię, tej zimy zaledwie kilka razy pokrytą śniegiem. Nie widzę ludzi ani domów, choć wiem, że gdybym otworzyła okno, zobaczyłabym budynki, i może nawet usłyszałabym dźwięki przypominające rozmowy.

Mogłoby się wydawać, że na takim kulturalnym pustkowiu (w zasięgi 20 kilometrów nie ma kina, teatru ani galerii sztuki. Co więcej, nie ma nawet galerii handlowej!)  dość trudno będzie mi napisać cokolwiek na temat uczestnictwa w kulturze, a przecież taki mam plan na poniedziałkowe przedpołudnie.  Tymczasem siedząc przy biurku z  widokiem na pole na 100 % w kulturze uczestniczę. I już bardziej uczestniczyć nie mogę.
 

fot.: Annette Pehrsson

 

(więcej…)


next page next page close

Społeczne, medyczne

Od poniedziałku łamie mnie w kościach. Kicham. Mam dreszcze. I podwyższoną temperaturę. Czuję się tak, jakby opadły ze mnie wszystkie siły. Śpię po 10 godzin, a jak wstanę, to i tak działam na zwolnionych obrotach. Ilość papierosów wypalanych na dobę spadła do zera (z wcześniejszej, zawrotnej ilości papierosów dwóch). Odstawiłam kawę, dostawiłam aspirynę oraz gorącą wodę z imbirem i cytryną (pite osobno).

Przyznaję: lubię opowiadać o tym, co aktualnie dzieje się z moim zdrowiem, szczególnie jeśli to ‘nic poważnego’ (że zmieniłam rodzaj kremu; że mam fantastyczną ginekolożkę; że schudłam 3 kilo). Jeszcze chętniej o tym słucham. Najchętniej zajmuję się tym, co mieści się na pograniczu badań społecznych i medycyny.

 

(więcej…)


next page next page close

Historie do zbadania (i napisania)

 

Dwa dni temu miałam przyjemność prowadzić spotkanie z Olgą Tokarczuk, zorganizowane przez Fundację ART TRANSPARENT. Rozmawiałyśmy o ‘cielesnych historiach’ – o tym jak je pisać i interpretować, ale i o różnicach pomiędzy naukowym a literackim ujmowaniem świata.

Narracja to jedna z moich ulubionych kategorii. Często zazdroszczę pisarkom i pisarzom tego, że nie muszą zastanawiać się nad tym, jak definiować poszczególne pojęcia, których używają, albo tego, że nie muszą rozmyślać nad tym, jaką metodologię wybrać do prowadzenia ‘researchu’ przed powstaniem kolejnych powieści. Zamiast tego po prostu opowiadają historie. Okazało się, że i artyści mają czego zazdrościć badaczom – systematyczne prowadzenie badań ma swoje zalety, jedną z nich jest możliwość uogólniania, ugruntowana w terenie badawczym (a nie tylko i niekoniecznie we własnej intuicji).

 

(więcej…)


next pagenext page

(Nie)oczywista codzienność

  Jakiś czas temu pracowałam jako dziennikarka w portalu osób...
article post

Spojrzeć na świat oczami konsumenta

  „Wspólna odpowiedzialność. Rola marketingu” to najnowsza...
article post

Od stóp do głów

  Od dawna interesuje mnie ciało. Zarówno badawczo, jak i poza badawczo....
article post

Męskość, kobiecość i 8. marca

Dzień Kobiet to jedno z tych dziwnych świąt, z którymi nie wiem, co począć...
article post

Czekając na wnuki, obierając jabłka

  W trakcie jednej z regularnych, 'internetowych prasówek' (prawie...
article post

100% uczestnictwa w kulturze

Piszę te słowa w pokoju z widokiem na gołe pole. Co jakiś podnoszę wzrok znad...
article post

Społeczne, medyczne

Od poniedziałku łamie mnie w kościach. Kicham. Mam dreszcze. I podwyższoną...
article post

Historie do zbadania (i napisania)

  Dwa dni temu miałam przyjemność prowadzić spotkanie z Olgą Tokarczuk,...
article post