fb rss

Seniorzy, badacze i uczestnictwo w kulturze

line

 

Starsi ludzie i uczestnictwo w kulturze; jakie są Wasze pierwsze skojarzenia, gdy o tym myślicie?

Moje są np. takie:

 

źródło: advancedstyle.blogspot.com

 

Uczestnictwo w kulturze oznacza tu mi.n. pozowanie do sesji zdjęciowej; bycie gwiazdą popularnego bloga o "zaawansowanym stylu"; zabranie głosu w dyskusji na temat starości i stylu życia starych kobiet. Noszenie czarnej koszuli w paski, malowanie ust szminką, niefarbowanie siwych włosów i posiadanie psa to także uczestnictwo w kulturze.

Zajmujące, prawda? Mogłoby się więc wydawać, że w równie zajmujący sposób można by to badać.

 

Jakiś czas temu na ekran mojego laptopa dotarł raport z badań dotyczących seniorów i ich uczestnictwa w kulturze. Raport, zatytułowany „Po co seniorom kultura? Badanie kulturalnych aktywności osób starszych”, został przygotowany przez Związek Miast Polskich i Regionalne Obserwatorium Kultury UAM. Nie wspomniano w nim o farbowaniu włosów i noszeniu makijażu, zamiast tego w ramach badania przeprowadzono szereg wywiadów (pogłębionych i kwestionariuszowych), próbując odpowiedzieć na poniższe pytania:

 

1. Jakie są formy aktywności kulturalnej polskich seniorów? Jakie wartości z nich wynikają?

2. W jaki sposób aktywność kulturalna wpływa na procesy separacji i integracji seniorów, zarówno w obrębie ich społeczności, jak i z pozostałymi grupami społecznymi?

3. W jaki sposób polskie społeczeństwo postrzega seniorów? Jak seniorzy postrzegają samych siebie i czas starości?

 

„Uczestnictwo w kulturze” zostało potraktowane przez badaczy w dość tradycyjny sposób, zarówno na poziomie przyjmowanych założeń, jak i sposobu używania metod badawczych. Badacze wzięli, co prawda, pod uwagę to, że uczestnictwo w kulturze nie ogranicza się do jej odbioru, ponieważ może być także tworzeniem kultury, jednak samo zachowanie tego podziału (na odbiór i tworzenie) można by postawić pod znakiem zapytania.

Niektóre wyniki tych badań są zaskakujące (i nie chodzi tu o „odsłanianie nowych wymiarów społecznej rzeczywistości)”. W raporcie czytamy np., że „najpopularniejszą formą wydarzenia kulturalnego dla osób mieszkających w dużych miastach (101-200 tys. i pow. 200 tys.) były imprezy filharmoniczne”, (s. 29), co według mnie świadczy o metodologicznym błędzie, a nie o tym, że starsi ludzie w dużych miastach z dnia na dzień stali się melomanami. (Wniosek ten ma się zresztą też nijak do tego, co pokazały wyniki badań przeprowadzonych w ramach Diagnozy Społecznej (2011): "Teatrem, operą, operetką, filharmonią czy koncertem najczęściej niezainteresowane są gospodarstwa rencistów (ponad 61 proc. gospodarstw) rolników i emerytów (odpowiednio 54 proc. i prawie 53 proc. gospodarstw)".

Wątpliwości budzi też dość bezrefleksyjne hołubienie „aktywnej starości” jako stylu życia, ku któremu należy dążyć, niezależnie od tego, co mają na ten temat do powiedzenia seniorzy (także ci „niekulturalni”, których badacze nie wzięli pod uwagę). Idealny senior to senior, który ma tak dobrze (?) zagospodarowany czas, że wciąż mu go brakuje:

 

„Seniorzy (którzy sami tworzą kulturę i zaangażowani są w działalność artystyczną) należą do tej grupy, która deklaruje, iż wolnego czasu ma bardzo mało. Dzięki temu nie mogą narzekać na nudę i monotonię. Ponadto są osobami dobrze zorganizowanymi, co powoduje, że mogą pogodzić różne zajęcia, w które są zaangażowani. Warto zatem wspierać ich działania i pokazywać te osoby, stawiając je jako przykład dla mniej aktywnych seniorów.” (s. 160).

 

Wybór badawczej perspektywy był zapewne związany z tym, że adresatami badania, sfinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, są instytucje kultury, ośrodki pomocy społecznej, uniwersytety trzeciego wieku, samorządy i organy administracji państwowej. Może trudno byłoby opowiadać ich pracownikom o tym, że uczestniczymy w kulturze (czy raczej tworzymy kulturę – jak ujmuje to np. Marek Krajewski) niezależnie od tego, czy chodzimy do kina, teatru czy filharmonii?… A może badacze niepotrzebnie założyli, że adresaci badania nie są w stanie wyjść poza wąski sposób rozumienia uczestnictwa w kulturze.. 

 

Raport z tych badań może być – mimo wszystko – ciekawy dla osób zainteresowanych badaniami kultury i/lub badaniami aktywności seniorów (zarówno od strony instytucjonalnej, jak i tożsamościowej), choć zajmując się tymi zagadnieniami warto sięgnąć też po inne publikacje. Raport ten zniknął niestety ze strony Regionalnego Obserwatorium Kultury, (z której go pobrałam), ale jeśli chcielibyście do niego zajrzeć, proszę o kontakt: anna.wiatr@badaniajakosciowe.com.

 



Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>