fb rss

Cecilia Gimenez i przemoc symboliczna

line

 

Najprawdopodobniej znacie historię Cecilii Gimenez, która odnowiła fresk „Ecce Homo” autorstwa Eliasa Garcii Martineza. Cecilia Gimenez to 80-letnia mieszkanka hiszpańskiego miasta Borja. Dokonana przez nią renowacja stała się wydarzeniem przez wielkie „W”. Rozpisywały się na ten temat gazety i portale, eksperci rozmawiali o tym w jasnych salach studiów telewizyjnych, na Facebooku powstały dedykowane renowacji profile. Budynek kościoła, w którym znajduje się fresk, zatętnił turystycznym życiem. W mieście Borja pojawiły się kubki i koszulki, na których widnieje dzieło w odnowionej wersji.

Wszystko za sprawą tego oto rezultatu jej pracy:

 

 

Niestety, w związku z tą sytuacją nie przeczytałam ani nie wysłuchałam żadnego  komentarza na temat sztuki w kontekście przemocy symbolicznej. Postanowiłam wypełnić tę lukę.

 

„Wandalizm”, „zniszczenie”, „dewastacja” – takimi słowami opisywano próbę poprawy stanu fresku przez Cecilię Gimenez. Cecilia Gimenez tłumaczyła nam jednak na ekranach telewizorów i laptopów, że wszyscy, którzy wchodzili do kościoła, widzieli, jak maluje,  i że o zajęcie się freskiem poprosił ją ksiądz. Oczywiste jest to, że starsza pani nie chciała zniszczyć dzieła – najprawdopodobniej nie raz się przy nim modliła. Mniej oczywiste jest to, dlaczego właściwie nie mogła poprawić jego wyglądu?

Pole sztuki (nie tylko współczesnej), jak każde inne pole społecznej rzeczywistości, rządzi się swoimi prawami. W jego ramach niektóre kwestie są jasne i nie podlegają dyskusji. „Dzieła sztuki są cenne”. „Dziełom sztuki warto poświęcać czas.” „Dzieła sztuki tworzone są przez artystów”. „Renowacja dzieł sztuki to praca, którą wykonują profesjonaliści.” Pole sztuki jest przy tym powiązane z polem władzy, co sprawia, że powyższe, nie podlegające dyskusji kwestie, rzadko są poddawana w wątpliwość także w polu edukacji. 

Poza wymienionymi polami stwierdzenia te tracą jednak swoją moc. Dzieła sztuki nie są „cenne” (jakkolwiek byśmy nie zdefiniowali słowa „cenne”) dla wszystkich Polaków czy wszystkich Hiszpanów. Nie wszyscy też uważamy, że warto poświęcać im czas. Ludzie zajmujący się (na różne sposoby) art brut rzadko twierdzą, że sztukę tworzą jedynie artyści (albo szeroko definiują osoby, które artystkami bądź artystkami są lub bywają). Nie wszyscy też, jak pokazuje przykład księdza i współpracującej z nim Cecili Gimenez, uważają, że renowacją sztuki powinni zajmować się tylko profesjonaliści. (Zresztą, można pójść jeszcze dalej i zapytać o to, co właściwie jest sztuką, a co nią nie jest, i zastanowić się nad tym, od czego zależą odpowiedzi, których udzielimy na tak postawione pytania).

W tym kontekście przemoc symboliczna jest narzucaniem własnych znaczeń i sposobów działania grupom i ludziom, którzy niekoniecznie podzielają nasz punkt widzenia. Przecież Cecilia Gimenez nie nazwałaby pracy, którą wykonała, „wandalizmem”.

Dość ciekawe jest to, jak określiły i komentowały tę renowację media i eksperci. O wiele ciekawsze jest jednak zainteresowanie nią szerokiej publiczności, nie tylko tej, która przyjeżdża do hiszpańskiego miasta; fotografuje fresk, siebie i fresk bądź tylko siebie w tej słynnej już miejscowości; kupuje kubki i koszulki. Ciekawe jest także pobudzenie twórczości tej części szerokiej publiczności, która wzięła sprawy w swoje ręce i klawiatury, i po prostu tworzy:

 

 

 

 

 

 

 

Powyższe dzieła zrobione zostały dzięki prostej aplikacji, dostępnej na stronie www.cecyliaprize.com. Obejrzeć je można w galerii, znajdującej się z kolei na stronie www.pinterest.com/ceciliagimenez0/www-ceciliaprize-com/.     

  

Miłego zwiedzania i renowowania.